Pokój – Dzień 12

Wstęp

Pokój

Adwent uczy nas o dwóch sposobach bycia w tym świecie: jak bezbronne niemowlę Mesjasz, Jezus, lub jak uzbrojony i pełen lęku przywódca Herod. Kiedy narodził się Jezus, autorzy ewangelii przeciwstawili sobie te dwa podejścia do zapewnienia pokoju. Pytanie dla każdego z nas brzmi: którą drogę wybierzemy?

Ostatnio zastanawiałem się nad moją skłonnością do samoobrony i strachu (czyli podobną do Heroda). Moja skłonność do samoobrony ujawnia się, gdy członkowie naszej wspólnoty chcą szczerze wyrazić swoje opinie na temat tego, jak wygląda życie w naszej wspólnocie. Albo gdy Rosie (moja żona) komentuje moje szalone tempo życia, któremu czasami ulegam. Kiedy tak się dzieje, zamykam się emocjonalnie. Izoluję się, bojąc się pogodzić z tym, że nie mam wszystkiego pod kontrolą. Dzięki łasce Bożej po raz kolejny zdałem sobie sprawę, że bezsilność Heroda nie przyczynia się do prawdziwego shalom i rozwoju ludzkości. Jednym z momentów, w których ta świadomość uderza mnie na nowo, jest okres Adwentu. Staję wtedy twarzą w twarz z wewnętrznym Herodem, który mieszka we mnie.

W tym okresie Adwentu zadaję sobie pytanie: czy moja domyślna postawa wobec tych, którzy mi zagrażają, jest pełna wrogości, czy miłości?

Kiedy Bóg przyszedł na świat w osobie Jezusa, uczynił to w najbardziej zaskakujący i wywrotowy sposób. Przychodząc jako niemowlę, bezbronne i wrażliwe, od samego początku pokazał sposób postępowania w Swoim Królestwie. Królestwo Boże nie charakteryzuje się strachem, egoizmem ani przemocą; definiuje je wrażliwe zaufanie i nadprzyrodzona miłość.

Miłość ta nie jest bierna ani słaba. Jezus przyszedł raczej, aby rozbroić Heroda i sposoby działania jego brutalnego królestwa. Chociaż miłość nie używa siły poprzez przemoc, ale cicho przenika świat, jest siłą nie do powstrzymania. Przemienia wrogów.

Herod z kolei pragnął pokonać swoich wrogów. W swoim niepewnym i pełnym strachu sposobie działania zapobiegliwie eliminował każdego, kto zagrażał jego królestwu. Herod zasadniczo powiedział: „Pozbądźmy się tych bezpośrednich zagrożeń, zanim wpadniemy w ich ręce”. Duch Heroda przenika nasz kraj – nawet nasze chrześcijańskie kościoły i instytucje.

Kiedy zrozumiemy, że droga wrażliwej miłości jest drogą Królestwa Jezusa?

Kiedy uświadomimy sobie, że pokonanie Heroda za pomocą herodiańskich taktyk tylko utrwala przemoc i działa na niekorzyść świata, którego naprawdę pragniemy?

Kiedy zaakceptujemy nadprzyrodzoną prawdę, że doskonała miłość usuwa strach? Dopóki tego nie zrobimy, wszyscy jesteśmy małymi Herodami, chroniącymi naszą teraźniejszość bez względu na naszą przyszłość.

Być może najbardziej podstępną konsekwencją drogi Heroda jest miażdżący ciężar, który naznacza i przytłacza nasze dusze.
Herod i jego brutalne metody nie znają drogi do pokoju. Droga Jezusa i Jego Królestwa jest lepsza. Czy w tym okresie Adwentu odważnie powierzysz swoje życie Temu, który oferuje prawdziwy pokój?

Przygotowanie

Poświęć pięć minut na wyciszenie się przed Bogiem.

Modlitwa

Panie Jezu, w tej chwili modlitwy uwolnij mnie od rozpraszających mnie spraw dnia codziennego, abym mógł być głęboko obecny przed Tobą i dla siebie samego, dla dobra otaczającego mnie świata.

Czytanie

Ewangelia Mateusza 6:25–32

Cytat

Trzeźwo myśląc, kiedy pokładamy zaufanie w rzeczach, które są całkowicie wolne od ryzyka i zagrożeń, a z dobrych źródeł, w tym z własnego doświadczenia, wiemy, że te rzeczy istnieją, niepokój jest po prostu bezpodstawny i bezcelowy. Pojawia się on jedynie jako pozostałość po złych nawykach, które wykształciliśmy, ufając rzeczom – takim jak uznanie innych ludzi i bogactwo – które z pewnością nas zawiodły. Teraz naszą strategią powinno być zdecydowane odrzucenie zmartwień, podczas gdy skupiamy się na przyszłości z nadzieją i modlitwą oraz na przeszłości z wdzięcznością.

— Dallas Willard

Refleksja

Co przeszkadza ci w otrzymaniu Bożej łaski i pokoju? Czy jest to legalizm (próba zasłużenia na Jego miłość), duma (poczucie, że nie potrzebujesz Jego miłości), poczucie winy (przekonanie, że nie jesteś godny Jego miłości) czy coś innego?

Modlitwa końcowa

Niech Pan nas błogosławi i strzeże, niech rozjaśni Swoje oblicze nad nami, teraz i na wieki. Amen! (parafraza błogosławieństwa z Ks. Liczb 6:24-26)